Menu
2021-04-16

O współistnieniu religii i kultur...

"A wszystko to – bo Ciebie kocham!"

Jest wiele powodów, dla których od ponad pięciu lat jesteśmy w naszej Kenii. Pierwszy i nadrzędny to ludzie, ze wszystkimi swoimi słabościami, ze swoja siłą, z determinacją, a czasem kompletnym jej brakiem, drugi to emocje – Himalaje radości i smutku, goryczy i szczęścia, entuzjazmu i zwątpienia, zachwytu i rozczarowania, gniewu i wdzięczności. To w Kenii nauczyliśmy się przekraczać granice naszej wyobraźni... Dziś chciałam Wam opowiedzieć o współistnieniu religii i kultur. Była to bowiem jedna z pierwszych rzeczy, które urzekły mnie w Kenii i pozdrowienie, brzmiące jak najpiękniejsza melodia – "Niech Bóg, w którego wierzysz, błogosławi Tobie i tym, których kochasz... " Potem wielokrotnie rozmawialiśmy o Bogu, o wierze dochodząc do wspólnej konkluzji – Bóg jest Miłością. Wśród naszej społeczności dominują członkowie dwóch plemion z grupy etnicznej Mijikenda – to Digo i Giriama. Pierwsi z przeważającej większości to muzułmanie, drudzy reprezentują różne odłamy chrześcijaństwa. Tworzą rodziny, wspólnotę, wspierają się, dzielą, słuchają wzajemnie swojej plemiennej muzyki. Patrzę na to pełna podziwu i skrywanej głęboko pozytywnej zazdrości. A wszystko to osadzone bardzo głęboko w tożsamości, wyrażanej w przekazywanych ustnie tradycjach związanych ze świętymi lasami, które są również źródłem cennych roślin leczniczych. Te tradycje i praktyki stanowią ich kodeks etyczny i systemy zarządzania. Obejmują modlitwy, składanie przysięgi, rytuały i uroki pogrzebowe, nadawanie imion nowo narodzonym, inicjacje, pojednania i dochodzenie do zgody. Na tym tle celebrują tradycje przypisane religii. Niedawno chrześcijanie świętowali Wielkanoc, zatem w Wielką Sobotę wsparliśmy naszą społeczność ofiarowując ponad 200 kilogramów najprostszej żywności. Obecnie trwa święty miesiąc Ramadan. Najważniejszy i najpiękniejszy duchowo czas w roku dla muzułman. W związku z tym postanowiliśmy w każdy czwartek Ramadanu przekazywać najbardziej potrzebującym żywność, aby mogli przygotować iftar, czyli codzienną kolację po zmierzchu – robimy to z poszanowania dla ich religii i tradycji, ale także z potrzeby serca.

Pomimo, że nie jestem muzułmanką, wraz z najbliższymi osobami, które wspierają mnie w działaniach w Kenii postanowiliśmy współuczestniczyć w przestrzeganiu zasad Ramadanu – z solidarności, poczucia wspólnoty, z miłości...

Jeśli chcesz nas wesprzeć wejdź na stronę fundacji www.pomagamywkenii.org.pl i wpłać z dopiskiem: pomoc dla ubogich w Ramadanie, bądź zasil którąś z naszych zrzutek.

Z Wioletta Mrozek, Oliwia Michalec, Robert Bauer, Yusuf, Moddy, Karina Kw oraz wszystkimi, którzy wspierają nas i trzymają za nas kciuki.

Tutaj istnieje możliwość skomentowania tej wiadomości na portalu społeczniościowym Facebook.

Partnerzy